środa, 12 lipca 2017

PSH [#03]: O krwawej łaźni i łamańcu językowym, czyli kilka ciekawostek o okrucieństwie Piastów

Polska „Gra o tron”
Piastowie w powszechnej świadomości występują jako dynastia, która stworzyła państwo polskie. Wszyscy mogliśmy usłyszeć w szkołach o chrzcie Mieszka I lub pierwszej w dziejach koronacji w 1025 roku. Znamy też powiedzenie „Zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”, odnoszące się do Kazimierza III Wielkiego. To jak to z tymi Piastami w końcu było? Z przytoczonych przykładów wyłania się bowiem obraz prawdziwych mężów stanu. Tymczasem… rzeczywistość była kompletnie inna. Członkowie tej dynastii robili rzeczy, które spokojnie mogłyby znaleźć się w polskiej „Grze o tron”. Oślepiali rodzeństwo, palili żywcem, a raz nawet mogli stać za prawdziwą „krwawą łaźnią”. Nie wierzycie? W takim razie poznacie zaledwie kilka (!) przykładów na okrucieństwo Piastów. Ostatnio mogliśmy poznać niesamowite początki Stanów Zjednoczonych (do przeczytania w tym miejscu). Dzisiaj przyszedł czas na Polskę. Nie przedłużając, zapraszam do lektury.

niedziela, 9 lipca 2017

WH [#02]: Dzień zmieniający całe życie, czyli o wąsach Józefa Piłsudskiego

Ach ten wąs!
Są takie postacie, które w powszechnej świadomości funkcjonują ze względu na charakterystyczny wygląd lub zachowanie. Kapelusz Bonapartego, bródka Lenina oraz gest „V” wykonany przez Churchilla stanowią zaledwie kilka przykładów skutecznego kreowania wizerunku przez przywódców. Jak do tej kwestii podchodzono w Polsce? Zwróćmy uwagę na postać Józefa Piłsudskiego. Wyobrażacie go sobie bez charakterystycznych wąsów? Marszałek siedzący na Kasztance lub w fotelu, będący na początku kariery politycznej oraz u jej schyłku, zawsze wyróżniał się dzięki tej ozdobie twarzy. Co stało za podjęciem decyzji o zapuszczeniu wąsów? Dlaczego Piłsudski nosił je już w młodości? Ostatnio mieliście szansę poznać historię zabójczego słowika (jest o tutaj). Dzisiaj dowiecie się czegoś o wąsach. Nie byle jakich, bo należących do Pierwszego Marszałka Polski. Zapraszam.

środa, 5 lipca 2017

PSH [#02]: O herbacie i Białym Domu, czyli kilka ciekawostek o powstaniu USA

Jak to z tymi Stanami Zjednoczonymi było
Czwartego lipca w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest Dzień Niepodległości upamiętniający wydarzenie z 1776 roku. To dobry powód, żeby poznać kilka ciekawostek związanych z początkiem tego państwa oraz jego ważnymi symbolami. Jak nazywał się wcześniej Nowy Jork? Kiedy siedzibę prezydentów zaczęto określać Białym Domem? Skąd przybyła Statua Wolności? Czy zawsze miała taki kolor? Odpowiedzi na te i inne pytania poznacie z kolejnego wpisu z cyklu „Pięć smaków historii” (poprzedni znajdziecie, klikając tutaj). Zapraszam do lektury.

niedziela, 2 lipca 2017

WH [#01]: Zabójczy jak słowik, czyli jak umarł Władysław Jagiełło

Nie tylko Grunwald
Króla Władysława II Jagiełły chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Większość zna go jako założyciela dynastii władającej Polską przez prawie dwieście lat i zwycięzcę spod Grunwaldu. Tymczasem w swojej biografii miał wiele innych niesamowitych faktów. O jego gustach kulinarnych, podejściu do religii lub przygodzie z piorunem będziecie mieli szansę przeczytać w przyszłości. Teraz poznacie przyczynę jego śmierci, która jest równie nieprawdopodobna.

niedziela, 6 listopada 2016

PO [#02]: O bitwie pod Karánsebes, czyli jak przegrać bez przeciwnika

Bitwa na miarę Nagrody Darwina
Jak dobrze wiemy, wojny wybuchały czasami z dość absurdalnych przyczyn. Punktem zapalnym, uznanym za powód do rozpoczęcia działań, mogło być w zasadzie wszystko: śmierć ukochanego władcy, zajęcie określanego terenu, czy… przegrany mecz piłki nożnej. O tym ostatnim mogliście przeczytać we wcześniejszym wpisie (o tutaj). Nie tylko sam konflikt mógł mieć interesujące podłoże. Pojedyncze starcia potrafiły być jeszcze bardziej oryginalne. Dość powiedzieć, że stoczono bitwę, która z powodzeniem miałaby szansę na Nagrodę Darwina. Jak to jest przegrać bez wroga? Jak zwyciężyć, gdy nie ma cię nawet na miejscu walk? Dowiecie się tego z opowieści o bitwie, której „nie było”. Zapraszam do lektury.